O początkach końca...

D4rky popełnił wpis w którym tłumaczy się z przesiadki na OpenSUSE (wcześniej używał Debiana). Zgaduję, że tak jak ja spodziewał się małego flame'a (vide "Zapewne część osób parsknie tutaj lub zacznie układać złośliwy komentarz, ale taka jest prawda: to system ma działać dla mnie, a nie ja dla niego."). A tu niedoczekanie, mało kto się dziwi a nie zauważyłem by ktoś ostro krytykował w komentarzach. Odezwał się nawet Hoppke, który jakiś czas temu (będą ze dwa lata?) przyprawił parę osób o stan przedzawałowy ogłaszając, ze przesiada się ze swojej DIY dystrybucji na Mandriva'e (teraz natomiast przebąkiwał coś o Viście i XP, ale to pewnie zagraniczne powietrze mu szkodzi :P).

Przyznam się szczerze, że muszę się pod rzeczonym wpisem i znaczną częścią komentarzy podpisać rękami i nogami, niczego tak w życiu nie cenię jak wygody użytkowania, ergonomii czy działania "out of the box". Kiedyś nawet chciałem na ten temat napisać dłuższą notkę, ale o ile mnie pamięć nie myli nie zrobiłem tego. Teraz nadrobię.

Czytaj dalej...

Trackback Kategorie: Linux Życie

Technorati Tags:

Wcześniejsze wpisy

Miniblog

Prawdy Życiowe

14 stycznia 2008, 21:10:08

Mechanika prania sama w sobie jest prosta, cała trudność polega na tym by ilości rzeczy na wejściu i wyjściu pralki były sobie równe.
UWAGA: Kryterium ilościowo/jakościowe przeważa w tym przypadku masowe!

4 komentarze

Ja i języki obce..

25 listopada 2007, 01:53:38

Trzy lata temu nie myślałem, że będę w stanie oglądać filmy w języku angielskim.
Rok temu nie przypuszczałbym bym, że będę w stanie robić robić to pod wpływem alkoholu.

2 komentarze

Jeżeli już istnieje miłość od pierwszego wejrzenia to my zakochujemy się pierwsi. Kobietom to zawsze zajmuje trochę czasu.

Wykopane gdzieś kiedyś na necie, nie pomnę gdzie, ciekawe czy to prawda, ale do Ogólnej Biologiczno-Chemicznej Teorii Miłości pasuje jak ulał.

13 komentarzy
<